Ta jedna chwila bezzasadnej radości, kiedy nic nie idzie źle; kiedy suma dobra przewyższa sumę zła (=szczęście, jak pisał Kant); kiedy uśmiechasz się bez powodu i dostajesz uśmiech w zamian.
Przemierzam w myślach drogi przyszłości, analizuję możliwe zakręty, wyboje, postoje; zmieniam pogodę, zmieniam współpasażerów, jadę sama; wysiadam, staję na skraju urwiska i patrzę w dół;
zaraz wracam, jadę dalej, dalejdalej aż do przyszłości tak dalekiej, że tonie w chmurach;
jest pastelowa, dzisiaj;
{nie tracę zmysłów, kiedy cię zobaczę}
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz