sobota, 24 marca 2012

kapela

I nadzwyczaj szybko się okazało, że nie łączy nas wcale tyle rzeczy, ile wydawałoby się, że nas łączy, zważywszy na spędzany razem czas.
Co tylko jest dowodem na arbitralność wszelkich związków.
I na idiotyczną siłę miłości.
Która tak naprawdę nie ma nic wspólnego z nami.
A polega jedynie na umiejętności wmówienia sobie uczuć do kogoś innego.
Kiedy tak naprawdę kochamy tylko siebie. 
I tylko siebie możemy do czegokolwiek przekonać. 
Bo zawsze jesteśmy sami.
A jednocześnie być sami nie potrafimy, więc powierzamy się innym ludziom.
 Jaś Kapela, Janusz Hrystus

sobota, 17 marca 2012

{the face that fills the hole}

idziemy ulicą trzymając się za ręce; wiatr targa twoje włosy i przeczesujesz je niedbale palcami; liście spadają z drzew czerwone jak moje usta, powietrze smakuje mroźnie, zimowo, i otulasz się szczelniej płaszczem; gdy zapalasz papierosa, dym owija się wokół ciebie jak chmura, a gdy go wydychasz usta wyginają się w krzywym uśmiechu, rzucasz go całemu światu niczym wyzwanie; całujesz mnie w kącik ust i powtarzasz niekończące się zapewnienia, że zawsze zawsze zawsze


/ ale jeszcze nie teraz

  { four years and i still cry sometimes 
first love never dies}


piątek, 9 marca 2012

// shine a little light

 
 

 don't wrestle with the night

 

 don't think about the future now.

 
 
 

I know it's gotta stop, love, but I don't know how.