Pewnego dnia wciągnę w nozdrza zapach minionych miłości i z zachwytem wspomnę wielkie niepokoje, walki, święta, samotności... Gorzki kwiecień, jego gorączkowe podmuchy, pszczoły przylepione do lepkich, brunatnych pączków, zapach kwitnących drzew morelowych, sama wiosna padnie przede mną na kolana, taka, jak wtargnęła w moje życie, roztańczona, we łzach, bezsensowna, podrapana o własne kolce.Colette, Narodziny dnia
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz